Sztuczna inteligencja w edukacji

 Sztuczna inteligencja w edukacji - narzędzie, które trzeba poznać i rozumieć

Sztuczna inteligencja (AI) to dziś coś więcej niż futurystyczne wizje – to realne narzędzie, które coraz mocniej wkracza do szkół, uczelni i codziennego życia uczniów i nauczycieli. Ale czym właściwie jest AI?

AI to technologia naśladująca ludzkie myślenie, ucząc się i rozwiązując problemy. Najczęściej kojarzymy ją z dużymi modelami językowymi (LLM, np. ChatGPT czy Gemini), które potrafią przetwarzać i generować tekst, tłumaczyć i odpowiadać na pytania. Brzmi jak cudowne wsparcie w nauce? Może tak być - pod warunkiem, że korzystamy z tego świadomie i odpowiedzialnie.

Świadome korzystanie z AI - klucz do sukcesu

Nie da się już uciec od wpływu AI – warto więc nauczyć się z niej mądrze korzystać. AI nie zastępuje myślenia - jest tylko narzędziem wspierającym. Modele językowe, choć potężne, nie są nieomylne - potrafią generować tzw. „halucynacje”, czyli zmyślone informacje. Pamiętajmy, niekiedy aplikacje AI tworzą tak zwane „halucynacje”, czyli z braku danych tworzą tekst, który nie zawiera prawdziwych informacji. Dlatego zawsze trzeba weryfikować dane, które AI podaje.

Jak korzystać z AI w edukacji?

Pamiętaj o trzech zasadach:

  1. Własny wkład - traktuj AI jako pomoc w pisaniu, a nie substytut.
  2. Unikanie kopiowania - nie kopiuj tekstów dosłownie, lecz korzystaj z nich jako inspiracji.
  3. Przekształcanie -  wykorzystuj wygenerowany tekst jako szkic, który samodzielnie rozwijasz.
Zagrożenie: zanik kreatywności

AI może pobudzać kreatywność - dzięki szybkiemu dostępowi do wiedzy i inspiracji. Ale zbyt częste poleganie na gotowych rozwiązaniach może ją również tłumić. Uczenie się rozwiązywania problemów, formułowania własnych myśli i analizowania to umiejętności, których nie da się zdobyć, klikając „generuj odpowiedź”. 

AI a plagiat

To poważna kwestia. Tworzenie prac wyłącznie przy pomocy AI, bez własnego wkładu, jest nie tylko nieetyczne, ale bywa traktowane przez uczelnie jako plagiat. Pisanie rozwija krytyczne myślenie – tracimy tę szansę, jeśli oddajemy robotę technologii.

Technologiczny boom a szkoła

AI nie jest już tylko przyszłością - to nasza teraźniejszość. Wyszukiwarki, telefony, aparaty, samochody czy nawet szczoteczki do zębów - wszędzie znajdziemy AI. UNESCO podkreśla, że szkoły nie mogą pozostać w tyle - zamiast zakazywać AI, powinniśmy uczyć, jak z niej korzystać mądrze, świadomie i z odpowiedzialnością.

Jak zatem wykorzystać chatboty oraz AI w nauce

Sztuczna inteligencja, w tym chatboty takie jak ChatGPT, może być fantastycznym wsparciem w nauce różnych przedmiotów, ale pod warunkiem, że korzystamy z niej konstruktywnie. Poniżej znajdziesz praktyczne wskazówki i pomysły na to, jak uczniowie mogą efektywnie wykorzystywać AI do nauki najważniejszych przedmiotów szkolnych. 

🔤 Język polski

Jak korzystać:

Analiza tekstów literackich - poproś AI o pomoc w interpretacji utworu lub analizie motywów literackich (ale zawsze porównuj z własną opinią).
Pomoc w pisaniu wypracowań - wygeneruj plan, ramowy konspekt lub poproś o przykładowy wstęp/zakończenie.
Ćwiczenie ortografii i gramatyki - AI może sprawdzać Twoje teksty i wyjaśniać błędy.
Tworzenie notatek - streszczanie lektur i materiałów z lekcji.

Uwaga: Nie kopiuj wypracowań - wykorzystuj je jako inspirację!


🧮 Matematyka

Jak korzystać:

Rozwiązywanie zadań krok po kroku - AI może wytłumaczyć sposób rozwiązania, a nie tylko podać wynik.
Generowanie podobnych zadań - świetne do ćwiczeń.
Wyjaśnianie pojęć - np. czym jest funkcja kwadratowa, logarytm, ciąg arytmetyczny itp.
Tworzenie quizów - do powtórek przed sprawdzianami.

Uwaga: Zawsze próbuj najpierw samodzielnie rozwiązać zadanie!


⚛️ Fizyka i Chemia

Jak korzystać:

Wyjaśnianie zjawisk i praw fizycznych/chemicznych - np. prawo Archimedesa, reakcje redoks.
Analiza doświadczeń - AI może pomóc zrozumieć przebieg i cel doświadczeń.
Obliczenia z wyjaśnieniem - np. jak obliczyć przyspieszenie, masę molową, stężenie.
Przygotowanie do kartkówek - poprzez testy lub streszczenia tematów.

🌱 Biologia

Jak korzystać:

Tworzenie map myśli i schematów - AI może przygotować podsumowania tematów (np. fotosynteza, mitozy).
Wyjaśnianie trudnych pojęć - np. budowa komórki, dziedziczenie cech.
Pytania do powtórki - AI może symulować kartkówkę lub egzamin.

🇬🇧 Język angielski / 🇪🇸 hiszpański

Jak korzystać:

Rozmowa z chatbotem - świetne ćwiczenie komunikacyjne (symulowanie dialogów).
Tłumaczenia i korekta tekstów - AI może poprawiać błędy i podpowiadać lepsze sformułowania.
Nauka słownictwa i gramatyki - quizy, fiszki, ćwiczenia.
Pisanie e-maili, listów, wypowiedzi pisemnych - jako wzory, które samodzielnie przekształcasz.
Ćwiczenia z rozumienia ze słuchu i czytania - np. poproś AI o streszczenie angielskiego lub hiszpańskiego tekstu i zadawanie pytań sprawdzających.

📌 Ogólne zasady konstruktywnego korzystania z AI:

  • Zadawaj konkretne pytania - im lepsze pytanie, tym lepsza odpowiedź.
  • Nie kopiuj gotowych tekstów - rozwijaj je, przekształcaj, komentuj.
  • Sprawdzaj poprawność informacji - AI może się mylić.
  • Ucz się, a nie tylko korzystaj - traktuj AI jako nauczyciela, nie wyręczyciela.
  • Ćwicz samodzielność - używaj AI, by coś zrozumieć, a nie tylko szybko zaliczyć.
  • Traktuj narzędzie jako wspierające i jako pomoc, a nie zastępujące pisanie całej pracy. Nigdy nie kopiuj tekstu wprost, lecz użyj go do inspiracji. Przeczytaj, sprawdź poprawność, czy są błędy. Traktuj tekst jako wstępny szkic, który samodzielnie rozwiniesz. 

Podsumowanie:

AI to potężne narzędzie. Może wspierać naukę, inspirować i przyspieszać procesy twórcze. Ale tylko wtedy, gdy uczymy się z niej korzystać z rozwagą, krytycznie i aktywnie. Edukacja to nie tylko znajomość faktów, lecz także rozwijanie umiejętności myślenia – i to powinno pozostać w rękach uczniów.

Jak korzystać z AI w życiu codziennym i pracy zawodowej?

Z narządzi generatywnej sztucznej inteligencji garściami korzystają masy ludzi – eksperci, naukowcy, prawnicy, finansiści, ale także dziennikarze. Zgrabne teksty zamieszczone w sieci to czasem (a może często?) dzieło nie ludzi, ale AI. Jak rozpoznać, że tekst mogła napisać sztuczna inteligencja?

"Widać to z daleka". Oto, jak łatwo poznać, że tekst napisała sztuczna inteligencja

„Wiesz, na LinkdInie już cała masa postów jest pisana przez AI. Ja to widzę z daleka” - powiedziała mi niedawno jedna w prywatnej rozmowie znakomita ekspertka od PR. „Serio? Ja tego tak nie wyłapuję…” - odpowiedziałam. Bo choć wiele zdań, i to nie tylko na LinkedIn, wygląda mi na nieco generyczne, to zrzucam to na karb pośpiechu i konieczności „produkcji” kolejnych tekstów do celów wszelakich. Wiem, jakie to bywa trudne między jednymi a drugimi  obowiązkami, mailami, telefonami i spotkaniami. „No to choć, pokażę ci jak poznać, czy tekst wygenerowała sztuczna inteligencja” – powiedziała zaprzyjaźniona ekspertka. Tak zagłębiłam się w rozgryzienie „poetyki AI”.

AI “autorem” tekstu - W polskim internecie coraz częściej spotykamy teksty generowane przez narzędzia sztucznej inteligencji. Możemy na nie natrafić zarówno we wpisach na mediach społecznościowych jak i na blogach czy portalach informacyjnych, ale także w recenzjach produktów, opisach w sklepach internetowych, a nawet komentarzach pod artykułami – mówią portalowi Wirtualnemedia.pl Ewelina Bartuzi-Trokielewicz – kierowniczka Zespołu Analiz Audiowizualnych i Systemów Biometrycznych w Ośrodku Badań nad Bezpieczeństwem Sztucznej Inteligencji NASK oraz Aleksandra Krasnodębska – starsza specjalistka NLP w Zakładzie Inżynierii Lingwistycznej i Analizy Tekstu NASK. – Często są wykorzystywane do tworzenia komunikatów, które zdaniem zlecających mają być atrakcyjniejsze, niż te stworzone przez człowieka. Sztuczna inteligencja wykorzystywana jest również do redakcji tekstów, streszczania, czy parafrazowania. Tak powstałe publikacje mogą też być wykorzystywane do tworzenia sponsorowanych wpisów, treści dezinformacyjnych, a także stanowić przekaz w np. fałszywych reklam - ostrzegają ekspertki NASK.

Warto dodać, że modele LLM uczą się szybko i dobrze „nakarmione” kreują treść, która jest w praktyce nieodróżnialna od tej napisanej wyłącznie przez człowieka. W drugą stronę – niektóre „ludzkie” teksty mają te same cechy, co te z narzędzi AI. Dlatego poniższe wskazówki to nie twarde dowody na posługiwanie się przez autora generatorem, a raczej wskazówki, które mogą, choć nie muszą, zapalić w głowie światełko ostrzegawcze. Nie jest to także lista kompletna, z wymienionych już powodów.

„Napisane w AI” – najkrótszy poradnik na co uważać

1. Wyliczenia, wyliczenia. Modele kochają uporządkowaną strukturę. Piszą też w formie wypunktowanej. A co porządkuje lepiej niż pisanie „1, 2, 3…”? ;)

2. Ich Wysokość Kapitaliki. Często w poście napisanym w AI będzie sporo słów, które będą zaczynały się wielkimi literami. Ma to lepiej porządkować strukturę tekstu.

3. Małe niezręczności stylistyczne. Pusty znak na początku akapitu, amerykański cudzysłów (oba ogonkiem do góry, jak apostrofy) – to tylko niektóre znaki z interpunkcji wskazujące na ingerencję AI. Ekspertki z NASK zwracają jeszcze uwag na bardzo charakterystyczne dla modeli AI używanie przy punktowaniu  dwukropka i kontynuacji treści  wielką literą, czy używanie pauzy lub półpauzy zamiast przecinków niezgodnie z zasadami polskiej ortografii.

Pamiętajmy. Cudzysłów apostrofowy („ ”) – jest on najczęściej stosowany; można też spotkać się z wariantem: ” ” (cudzysłów amerykański), lecz w języku polskim zaleca się używanie tego pierwszego. Cudzysłów polski jest znakiem podwójnym, na który składają się dwie pary przecinków tworzące cudzysłów otwierający i zamykający: „ ”. Znak cytatu w takiej postaci to tzw. cudzysłów typograficzny – zapis cudzysłowu zalecany w języku polskim.

Oprócz niego można wymienić tzw. cudzysłów angielski (cudzysłów górny, pojedynczy lub podwójny: “ ”). Czy używanie "amerykańskiego" zamiast „polskiego” cudzysłowu należy uznać jako błąd, czy używanie polskiego cudzysłowu jest jedynie przejawem pewnej staranności językowej?

W tekście pisanym i publikowanym w języku polskim należy – jako cudzysłów pierwszego stopnia – stosować zasadniczo polski cudzysłów typograficzny („”). Użycie innych znaków jest błędem – tzw. błędem ortotypograficznym (także interpunkcyjnym i edytorskim).

Przydatnym wskaźnikiem są też inne zasady interpunkcyjne, na które zwracają uwagę głównie językowi puryści i wyczuleni miłośnicy poprawności. Na przykład umiejscowienie kropki w cudzysłowie. Zgodnie z zasadami języka polskiego kropkę należy umieścić dopiero po zamknięciu cudzysłowu, np.: „Ten tekst nie został stworzony przez człowieka”. ChatGPT zwykle umieszcza ją jednak w środku. 

Znak cytatu często zbiega się z pozostałymi znakami przestankowymi. Należy wiedzieć, że w każdym przypadku kropkę kończącą zdanie stawiamy za cudzysłowem zamykającym, a nie przed nim. Kropka za cudzysłowem zamyka całe zdanie, w którym zawarliśmy przytoczenie wypowiedzi w cudzysłowie. Znak zapytania i wykrzyknik stawiamy przed cudzysłowem, jeśli stanowi on część przytaczanego wyrażenia – wtedy za cudzysłowem zamykającym możemy postawić kropkę lub przecinek. Jeśli natomiast dotyczy on całego zdania, musi pojawić się już za cudzysłowem zamykającym. Jak widać, podstawowe zasady dotyczące zbiegu znaków interpunkcyjnych są całkiem logiczne i łatwe do zapamiętania.

Em-dash (czyli inaczej pauza: —) od dawna jest ulubionym znakiem interpunkcyjnym pisarzy na całym świecie. Ten „dłuższy myślnik” może zastąpić przecinek lub dwukropek. Czasem służy też do podsumowań, wtrąceń lub podkreśleń w zdaniu. Myślnik (—), inaczej pauza, to najdłuższy z znaków. Używamy go do oznaczenia zawieszenia głosu lub przerwy w wypowiedzi, np. Znalazłem nową pasję — kajakarstwo górskie,

Przykład: „Kiedy jej najlepsza przyjaciółka przyszła — pół godziny spóźniona — impreza Liz wreszcie się zaczęła”

Na ten niepozorny znak, słynny „myślnik ChataGPT” uwagę zwróciła podcasterka pokolenia Z Daisy Reed w niedawnym odcinku podcastu „LuxeGen”, prowadzonego wspólnie z Sapną Rao. Reed zauważyła, że pewna marka odzieżowa, PrettyLittleThing, ogłosiła niedawno rebranding w mediach społecznościowych, a w je poście roiło się właśnie od „em-dashów”, które wyglądają tak jak w powyższym przytoczonym zdaniu.

Czy oznacza to, że em-dash to flagowy znak rozpoznawczy ChatGPT? Prowadzące zgłębiły temat i żartobliwie nagrały swoisty apel do narodu: „Jeśli marki chcą sprawiać wrażenie, że same piszą swoje reklamy, powinny uważać z użyciem em-dasha, a najlepiej usuwać go przed publikacją”. Jest on nadużywany. 

Prowadzące podcast dostrzegły też, że pauzę zazwyczaj otacza się spacjami z obu stron, co jest zgodne z zasadami stylu AP (Associated Press), stosowanego przez większość dużych amerykańskich redakcji. Chociaż spacje te nie są obowiązkowe w języku angielskim, ich brak według niektórych wygląda bardzo nieestetycznie, więc aplikacja AI ich nie pomija. W rezultacie: „ludzie są przyłapywani na używaniu ChataGPT”.

To także dobra wskazówka dla uczniów i studentów korzystających z AI. – Jeśli piszesz wypracowanie i używasz [ChatGPT], usuń te pauzy – dodała prowadząca Rao. – Zawsze widać, gdy ktoś o tym zapomni. https://zwierciadlo.pl/lifestyle/550236,1,ten-jeden-element-zdradza-ze-tekst-zostal-napisany-przez-chatgpt-zdemaskowaly-go-dziennikarki-z-pokolenia-z.read

4. Charakterystyczne emotikonki w nadprogramowym natężeniu. 💰🌈 🚀 🙂 🤔 💡 ✅ 🔧 📌 🧠 🚀 🔍 🎯

5. Brak emocji, zaskoczeń, żartów, nieoczekiwanych puent. Generatory AI zwykle nie formują  kontrowersyjnych teorii, piszą jednolicie i pozbawiony subiektywnych odczuć. Żadnych przenośni, odwołań do osobistych przeżyć i doświadczeń – to może wskazywać na tekst z AI. „Zazwyczaj modele unikają jednoznacznych ocen i trzymają się dość bezpiecznych sformułowań” – objaśniają Ewelina Bartuzi-Trokielewicz i Aleksandra Krasnodębska z NASK. 

6. „Płaski” styl. Często wskazówką sugerująca, że to może być tekst „wypluty” z AI, jest jego idealna struktura. Mamy wrażenie, że tekst „idzie jak po sznurku”. Jeśli w jednym zdaniu padnie słowo „niesamowity”, to w kolejnym będzie użyty synonim „fantastyczny” albo „wyjątkowy”, bo te słowa często występują razem w podobnych kontekstach – wskazują ekspertki NASK. „Modele uczą się dokonywać predykcji, czyli przewidywać najbardziej prawdopodobne kolejne słowa na podstawie ogromnych zbiorów danych. Człowiek natomiast często wprowadza nowe wątki, zmienia styl, stosuje nieoczywiste porównania albo używa mniej typowych słów – jego sposób pisania jest bardziej „randomowy”, spontaniczny, nie zawsze logiczny z punktu widzenia modelu statystycznego” – mówią Ewelina Bartuzi-Trokielewicz i Aleksandra Krasnodębska.

7. Szyki zdania, zwroty żywcem przeniesione z angielskiego. „Drugi po nikim”, „na koniec dnia”,  „produkt dedykowany” i wiele, wiele innych. 

8. Nienaturalnie długie zdania. Umówmy się, w postach na media społecznościowe takie jak LinkedIn tylko naprawdę wąskie grono osób używa normalnie zdań wielokrotnie złożonych, Inaczej AI – modele uczą się, że długi zdania „brzmią mądrze”, i dlatego będzie nam je podsuwać.

9. Sformalizowany do bólu układ – AI zawsze przygotowuje akapit podsumowania tekstu, który nam „wypluła”, bo model nauczył się, że tak wyglądają „dobrze” napisane teksty. Zwracajmy więc uwagę na akapit podsumowania, jak ze szkolnej rozprawki czy „podręcznika PR z lat 90-tych” (jak powiedział mi pewien ekspert :).

10. Brak lokalnego kontekstu. O co chodzi? Teksty wygenerowane przez model często zawierają niepoprawne rozwinięcia polskich skrótów np. PKP – Polska Kolej Prywatna zamiast Polskie Koleje Państwowe. Warto przyjrzeć się, czy  w tekście nie ma zmyślonych faktów, dat czy nazwisk. 

„Warto pamiętać, że automatyczne treści nie są wolne od halucynacji, czyli informacji zmyślonych lub niepasujące do kontekstu, np. model może wymyślić dane statystyczne, które brzmią wiarygodnie, ale nie istnieją i nie są poparte żadnymi informacjami, lub powołać się na publikacje, które nie istnieją” – podsumowują eksperci z NASK. https://www.wirtualnemedia.pl/artykul/po-czym-poznac-ze-tekst-napisala-sztuczna-inteligencja-poradnik-ai

Z punktu widzenia nauki, generatywna sztuczna inteligencja to nic innego jak zaawansowana sieć neuronowa, która uczy się na podstawie ogromnych zbiorów danych i... przewiduje. Tylko tyle - i aż tyle. W przypadku modeli językowych chodzi o przewidywanie kolejnych słów w zdaniu. Efekt końcowy potrafi zaskoczyć - zdania są składne, tekst logiczny, styl poprawny. - Z punktu widzenia użytkownika to wygląda jak rozmowa z inteligentnym bytem. Ale my wiemy, że to tylko algorytmy. To wrażenie inteligencji wynika z zaawansowanej konstrukcji modeli i ogromnej skali danych, na których zostały wytrenowane - tłumaczy dr Karlińska.

Wrażenie, które bywa zdradliwe. Bo modele nie mają świadomości, nie myślą, nie rozumieją. A jednak coraz częściej powierzamy im zadania, które wymagają właśnie tych kompetencji: pytamy je o prawo, zdrowie, relacje. Liczymy na porady, zrozumienie, trafność. Zapominając, że to wszystko opiera się na statystyce i prawdopodobieństwie.

Warto przeczytać: https://alingua.pl/czym-sie-rozni-myslnik-polpauza-i-dywiz/
Oraz: https://alingua.pl/jak-poprawnie-stawiac-cudzyslow/